Obserwatorzy

Moja Pasja:)

To nie sztuka coś dostać , kupić, przysposobić i tym wnętrza przyozdobić , sztuką jest sercem poczuć , a własnymi rękami coś z niczego zrobić.
Blog ten jest wizytówką moich prac, które wykonałam na różne okazje i zamówienia . Zapraszam :)



sobota, 19 stycznia 2013

Dekoracja Bombonierki dla Grzegorza ...

Ta  dekoracja bombonierki  z dnia 11.11.2012r. jest  dla mnie bardzo szczególna , bo  jest , a raczej była dekoracją  ze szczególnym przeznaczeniem i   symboliką  dla mojego bardzo  ciężko  chorego Brata Grzegorza  , którego już od 25.12.2012r.  niestety nie ma z Nami  jest to straszny ból rozrywający  serce ....., ale tak chciał Pan Bóg   i  muszę się z tym  pogodzić  choć wiem ,że  nigdy nic w moim życiu i moich  bliskich   już   nie będzie takie samo , zawsze   będzie nam Go bardzo  brakowało ....a miał tylko 38  lat  przecież to  jeszcze Kwiat  do życia.... Najbardziej   boli to ,że odchodzą Osoby , które się kocha miłością czystą  bezinteresowna i  bezwarunkową miłością jak najbardziej prawdziwą....
 





Nie mieliśmy  ni świąt , ni sylwestra , a tym bardziej zaczął się źle dla nas   Nowy Rok  ,  bo znów mam bliska osobę w szpitalu Tatę mojego Męża.... nie ukrywam jest  mi  bardzo  ciężko...muszę    być twardzielem  i być oparciem dla moich bliskich....
W     moim życiu zapanował wielki  smutek ,żal choć z natury  jestem godzącym się z losem człowiekiem   , bo niejedno już w życiu przeszłam   , ale  jest   mi strasznie  ciężko...,   bo nie dość ,ze sama to wszystko przeżywam  to patrze  na cierpienie i tęsknotę za Grzesiem moich dzieci  i straszne cierpienie i rozpacz  moich Rodziców tym bardziej , że Grzegorz odszedł w 40 rocznice ślubu moich Rodziców ... a to nie do opisania straszny ból...
Kochani jeśli mogę o  coś prosić proszę o Modlitwę za moich Rodziców o siłę do trwania w tym  strasznym dotyku losu  i mojego Teścia o powrót   do   zdrowia za co z serca dziękuję.
Pozdrawiam Was Kochani i dziękuję za to ,że Jesteście !!!

3 komentarze:

artesania pisze...

Rozumiem bardzo, czuję Twój ból przez pryzmat moich ostatnich doświadczeń. Choroba męża, szpital i rekonwalescencja. I nadzieja że będzie dobrze i nieustanna modlitwa moja i przyjaciół.

Joanna Langowska pisze...

artesania z całego serca serdecznie Tobie dziękuję Kochana i pozdrawiam...

Amisza pisze...

Kochana, przytulam Cię bardzo mocno!!! Och, jak bardzo rozumiem Twój ból... w lipcu nagle odeszła moja Mamusia, świat mi sie zawalił:(((, w święta bliska osoba zle się poczuła, pogotowie, strach... po Nowym roku Erka na sygnale i szpital, brak mi sił... a nie mam własnej rodziny, został mi tylko brat... boję się każdego dnia. Przytulam mocno!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...